Menu

Forum

Zaloguj się na forum
Login:
Hasło:
 
 Zapomniałem hasła
 Rejestracja

Ostatnie wiadomości

więcej

Galerie

 
 
 

więcej

więcej

Przegląd prasy

Przegląd Prasy / Magazyn Rowerowy / Porażki i sukcesy w drodze na Igrzyska

Porażki i sukcesy w drodze na Igrzyska

2008-07-08


Reprezentanci Polski, których już niedługo zobaczymy w Pekinie, mają za sobą pierwsze w tym sezonie konfrontacje ze światową czołówką. Rywalizację w Pucharze Świata i krajowych zawodach rozpoczęli zawodnicy w kolarstwie górskim. Na szosie w coraz wyższej formie są mężczyźni, a walkę o przepustkę do stolicy Chin połowicznym sukcesem zakończyły kobiety.

 

Trudny początek kolarzy górskich

 

Podopieczni trenera kadry Andrzeja Piątka mają za sobą starty w pierwszych ważnych zawodach. Inauguracyjne zawody Pucharu Świata nie nastrajają jednak optymistycznie. W austriackim Houffalize jadąca na szóstej pozycji Maja Włoszczowska na skutek problemów z rowerem nie ukończyła wyścigu i została sklasyfikowana na dalekim miejscu, a najlepsza z jej koleżanek Magdalena Sadłecka zajęła 30. pozycję. Start w Austrii nie wyszedł także Markowi Galińskiemu, który w swoim wyścigu zajął¸ 57. miejsce, a Marcin Karczyński uplasował się pod koniec setki. Liderzy kadry lepiej wypadli na rozegranym tydzień później Pucharze Świata w niemieckim Offenburgu. Startująca z dalszej pozycji Maja Włoszczowska minęła linię mety dwunasta, a Marek Galiński był czterdziesty. Słabiej wypadły zawodniczki rywalizujące o drugie miejsce w kadrze na Pekin, z których najlepsza Anna Szafraniec była 42. 

Różnica czasowa między Majką a triumfatorką nie była bardzo duża, choć oczywiście w czołówce zrobiło się ciasno - ocenił występ w Offenburgu selekcjoner kadry kolarzy górskich. W trzecich zawodach z cyklu Pucharu Świata w Madrycie jedyny nasz reprezentant Dariusz Batek, w swoim pierwszym po kontuzji występie, zajął¸ 63. miejsce. Bez sukcesu dla polskich kolarzy zakończyła się także pierwsza w tym sezonie impreza mistrzowska. Z Mistrzostw Europy w St. Wendel Polacy nie przywieźli medalu, a w wyścigach elity najlepszymi lokatami były 18. miejsce Włoszczowskiej i 17. pozycja Galińskiego. Korzystniej z tej dwójki zaprezentował się zajmujący dotychczas dalekie lokaty Diabeł, który do zwycięzcy stracił niewiele ponad trzy minuty. W cieniu wspomnianych zawodów toczyła się rywalizacja w krajowym cyklu Bank BPH Grand Prix MTB. Na trasie w Szczawnie-Zdroju pewnie zwyciężyła Maja Włoszczowska, przed Anną Szafraniec i Magdaleną Sadłecką, w wyścigu mężczyzn pod nieobecność Marka Galińskiego i Dariusza Batka sukces odniósł Marcin Karczyński. W rozgrywanym w terminie mistrzostw Europy wyścigu w Bielawie zwycięstwa odnieśli Karolina Kozela i Czech Tomas Vokrohlik. Trzecie zawody w Nałęczowie przyniosły dosyć niespodziewany sukces Sylwii Kapusty z szosowej grupy Pol-Aqua, która wyprzedziła Annę Szafraniec i Magdalenę Sadłecką.
Tuż przed zamknięciem numeru dotarły do nas bardziej optymistyczne wieści z włoskich mistrzostw świata. Ola Dawidowicz wywalczyła brąz w kategorii U23, a Maja Włoszczowska była 5. w elicie. Sztafeta zajęła 4. miejsce.  

 

Tylko jedna zawodniczka w wyścigu szosowym

 

O olimpijską kwalifikację do końca maja walczyły kobiety w kolarstwie szosowym. Choć wydawało się, ze wyjazd na Igrzyska dwóch zawodniczek jest już niemal pewny, sytuacja uległa zmianie. Wszystko szło zgodnie z planem, klasyk w Nałęczowie, etapowy wyścig w Zamościu i 3-majowy Klasyk w Lublinie zakończyły się zwycięstwami kolejno Katarzyny Barczyk (Primus), Mai Włoszczowskiej (Halls) i Joanny Ignasiak (Pol-Aqua), dając naszej reprezentacji znaczna liczbę punktów do olimpijskiego rankingu. Niepokojące wieści nadeszły jednak z UCI, która nieoczekiwanie zakwestionowała punkty zdobyte przez Polskę podczas klasyków w Nałęczowie i Lublinie. Polskie zawodniczki nie zdołały uzyskać punktów w zawodach zagranicznych. W Pucharze Świata Paulina Brzeźna (AA Drink) zajmowała dalsze miejsca, na rozgrywanym w Chinach wyścigu Tour of Chongming Aleksandra Wnuczek była 15., a podczas etapówki Gracia Orlova jedyna Polka na starcie Anna Harkowska (Brothers Bike Team) zajęła 25. miejsce. Nasze reprezentantki bez sukcesów startowały także w najważniejszym w naszym kraju kobiecym wyścigu Dookoła Polski. Najlepsza z Polek Magdalena Zamolska zajęła 20. miejsce. Występ polskich zawodniczek w Pekinie nie był więc pewny do samego końca. Ostatecznie w opublikowanym 31 maja rankingu UCI Polska zajęła 27. miejsce, a więc poza czołowymi 24 krajami mogącymi wystawić w wyścigu szosowym dwie zawodniczki. Jedna kwalifikację z tzw. „puli rezerwowej” dało naszym zawodniczkom miejsce w czołowej setce rankingu indywidualnego Mai Włoszczowskiej.  - Jak wynika z rankingu UCI na Igrzyskach będziemy mieli tylko jedna zawodniczkę - powiedział trener kadry szosowej kobiet Kazimierz Stafiej. Którą z zawodniczek zobaczymy?  - Dla nikogo droga nie jest zamknięta. Decydująca będzie dyspozycja na mistrzostwach Polski, wtedy trzeba będzie już podjąć ostateczne decyzje

 

Rośnie forma szosowców

 

Wyselekcjonowani przez Piotra Wadeckiego zawodnicy szerokiej kadry olimpijskiej z tygodnia na tydzień poprawiają swoje rezultaty. Dobra dyspozycję prezentują Sylwester Szmyd z grupy Lampre i Tomasz Marczyński z Ceramica Flaminia. Późniejsze wejście w sezon nie przeszkodziło Sylwestrowi Szmydowi w zajęciu dziewiątego miejsca podczas Settimana Coppi e Bartali (kat. 2.1), ósmej lokaty w Giro del Trentino (kat. 2.1) czy wreszcie jedenastego miejsca w zaliczanym do cyklu ProTour Tour de Romandie. Polak zaprezentował takze ofensywna jazdę podczas Giro d’Italia, na którym próbował atakować podczas górskich etapów, a w całym wyścigu zajął 23. miejsce. Warto zauważyć dobry występ Szmyda podczas etapu górskiej jazdy na czas, który ukończył na 16. pozycji. Na początku maja głośno nie tylko w kraju było o Tomaszu Marczyńskim. Mistrz Polski w świetnym stylu wygrał królewski etap wyścigu Vuelta Asturias (kat.2.1.), zajmując także piąte miejsce w klasyfikacji generalnej.  - Cały etap spędziłem z przodu, a na 20 km do mety zdecydowałem się na ostateczny atak i postanowiłem zaryzykować samodzielną akcję - mówi¸ po wyścigu Marczyński. Kilka dni później mistrz Polski na najtrudniejszym górskim etapie wyścigu Clasica de Alcobendas zajął drugie miejsce i na takiej właśnie pozycji ukończył cały wyścig. Przez trzy etapy po zwycięstwie na prologu liderem portugalskiego wyścigu Volta Dolce Vita Douro e Tras-os-Montes był Jacek Morajko (Madeinox Boavista). Ostatecznie Polak przegrał rywalizację z zawodnikami najsilniejszej ekipy z tego kraju Liberty Seguros, zajmując w klasyfikacji końcowej piąte miejsce. Kolarze polskich ekip formę sprawdzali w wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich (kat. 2.1.), w rywalizacji z silnymi ekipami zagranicznymi górą byli Polacy. Niestety podczas tego wyścigu kontuzji doznało dwóch kadrowiczów Łukasz Bodnar i Dariusz Baranowski. Do startów powrócił natomiast kontuzjowany wcześniej Przemysław Niemiec.  - Wszystko idzie zgodnie z planem - informuje selekcjoner kadry narodowej szosowców Piotr Wadecki. - Pierwsze wspólne spotkanie kadrowiczów nastąpi dopiero w połowie lipca, wcześniej będą wspólne treningi na mistrzostwach Polski i właśnie w Złotoryi odbędzie się uroczysta prezentacja kadry. - W Złotoryi nie ogłoszono jednak składu kadry szosowej mężczyzn.

 

Rafał Ratajczyk na szosie

 

Olimpijską formę pod kierunkiem trenera Leszka Szyszkowskiego przygotowuje Rafał Ratajczyk. Sezon olimpijski sprawił, że po sezonie zimowym, kiedy to rozgrywane są zawody torowe, kolarze budować będą szczyt formy już na sierpień. Rafał Ratajczyk formę na Igrzyska kształtował, stając na starcie krajowych wyścigów. Jeden z faworytów wyścigu punktowego w Pekinie, startując w barwach torowej kadry Polski z młodzieżowym zespołem Chrobry Krisbau Głogów, wziął udział w Grodach.  - Udział w wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich był kolejnym etapem przygotowań do Igrzysk Olimpijskich. Będziemy startowali jeszcze w wielu wyścigach szosowych, bo jest to budowanie bazy wytrzymałości ogólnej i na tej podstawie będziemy szlifować formę torową. W czasie między wyścigami szosowymi planujemy także wejście na tor, aby podtrzymać rytm - mówi Leszek Szyszkowski.


  Pozostałe artykuły:

wróć